Bartosz Ulka

STRONA AUTORSKA

Strona głównaW mediachNapisz recenzjęZadaj pytaniePoczytaj

Max Dreblow - fakty i fikcja

09-12-2009, 09:51:07

Pojawia się dużo pytań i wątpliwości dotyczących Maxa Dreblowa – przedwojennego fotografa, który stał się również jednym z głównych bohaterów mojej powieści. Jaki był mój cel powołania go do życia w powieści? Przecież mogłem wybrać na jego miejsce jakiegokolwiek fotografa o fikcyjnym nazwisku: Schmidt, Müller, Berger... Otóż odpowiedź jest oczywista: powołałem go jako bohatera książki aby oddać cześć jego pamięci. Aby czytelnik zastanowił się i dowiedział o istnieniu człowieka, który poświęcił swoje życie pasji fotograficznej, połączonej prawdopodobnie z miłością do swojego i naszego miasta. To właśnie dzięki temu człowiekowi Roman Czejarek mógł wydać niedawno swój album z wysokiej jakości, ciekawymi zdjęciami z przedwojennego Stettina. A dlaczego historia Maxa w mojej powieści różni się od rzeczywistej historii jego życia? Tak jak wyraźnie napisałem w przedsłowiu – pomimo, że książka przedstawia postaci, które żyły przed wojną w Stettinie, jej treść jest fikcją literacką. Nie potrafię zrozumieć więc dlaczego niektórzy krytycy oczekują dokładnych szczegółów i odwzorowań rzeczywistości w książce, która z założenia ma fikcyjną fabułę. Podkreślam więc (nie wiem który już raz to czynię), że moja ksiązka nie jest dokumentem, paradokumentem, podręcznikiem historii czy może, jak oczekuje tego chyba Pan Roman Czejarek – monografią o Maxie Dreblowie. Jest to fikcja literacka, pomimo niektórych postaci i wydarzeń rzeczywistych. Ma jedynie zainteresować czytelnika właśnie tymi postaciami i wydarzeniami sprzed lat ale nie odtwarzać ich dosłownie, czy odwzorowywać historycznie.
Chciałbym dla wyklarowania czytelnikowi, wyraźnie rozdzielić jakie elementy dotyczące osoby Maxa Dreblowa są rzeczywistością, a jakie pozostają fikcją literacką. Oto znane mi fakty dotyczące postaci Maxa Dreblowa:
Był naprawdę świetnym fotografem (jego zdjęcia wykonane ówczesnym sprzętem około 100 lat temu mają rewelacyjną jakość, nawet jak na współczesne standardy fotografii), żył na przełomie XIX i XX wieku (ur. 1869, zm. 1927), miał zakład fotograficzny i sklep z pocztówkami przy Bollwerk 2, w późniejszych latach życia utrzymywał się z fotografii i sprzedawał swoje fotografie w postaci pocztówek. Pasjonowały go szczególnie zdjęcia statków i okrętów. Swój zakład fotograficzny z niewiadomych przyczyn (byc może choroba) razem z dorobkiem sprzedał w 1925 roku innemu fotografowi Ernestowi Klettowi. Nie ma jak dotąd opublikowanego zdjęcia jego osoby, więc nie wiemy jak wyglądał.
Fikcja literacka: Sam fakt, że Dreblow występuje w książce w roku 1929 i umiera w 1934 jest oczywistą fikcją. W tych latach nie było go juz wśród żywych, nie miał także córki o imieniu Inga oraz wnuczki o imieniu Alex. Nie należał (a raczej nie wiadomo nic na ten temat) do loży masońskiej „Pod Trzema Cyrklami”. Nie wiadomo czy znał osobiście nadburmistrza Friedricha Ackermanna (choć mógł go znać), tak jak nie wiadomo czy jeździł naprawdę sportowym Stoewerem.
Na koniec chciałbym powiedzieć, że debata i krytyka mojej ksiązki w związku z pojawieniem się w niej postaci Maxa bardzo mnie cieszy. A to dlatego, że właśnie taki cel chciałem osiągnąć. Max Dreblow stał się obiektem zainteresowania czytelników mojej książki. Okazuje się człowiekiem ważnym dla historii naszego miasta. Życzę więc wszystkim zainteresowanym tą postacią powodzenia w poszukiwaniach prawdy o jego osobie, a i sam chętnie dowiedziałbym się więcej o jego życiu. Na razie jednak według mnie najlepszym źródłem prawdziwych informacji o Maxie jest nowy album Romka Czejarka pt. „Szczecin i okolice w obiektywie Maxa Dreblowa”.

Autor: Bartosz Ulka
Publikacja: 09-12-2009, 09:51:07
Wypowiedzi:
Nie ma żadnych wypowiedzi, mozesz być pierwszy!
Wypowiedz się:
OSTRZEŻENIE: Wszystkie wypowiedzi na portalu są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownię. Niepodporządkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem twojej wiadomości.
Autor: E-mail:


Przepisz tekst z obrazka: